Permanentna inwigilacja? A może po prostu rozsądna oszczędność? 😉
Kiedy wszędzie tnie się budżety na marketing, nie warto działać po omacku. Można (i trzeba!) uczyć się na cudzych sukcesach i błędach. Szczególnie tych, które już zostały popełnione przez Twoją konkurencję. Dlaczego miałbyś wyważać drzwi, które ktoś przed Tobą już dawno otworzył, zaryglował, przemalował i zapomniał, że tam były?
Nie wiem jak Ty, ale ja jestem fanem uczenia się na cudzych błędach. Zwłaszcza w marketingu. Bo tutaj jeden zły krok potrafi kosztować kilka tysięcy złotych, zmarnowane tygodnie pracy i spadek zaufania u klientów. A co najgorsze: może sprawić, że Twoje reklamy będą działać, ale nie będziesz wiedzieć dlaczego. Ani co poprawić.
Dlatego, jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z marketingiem internetowym albo planujesz rozwijać działania swojej firmy w internecie, to mam dla Ciebie pierwszą złotą zasadę: Nie zaczynaj od zera!
Zacznij od podglądania konkurencji. Serio.
Dlaczego warto analizować konkurencję?
W 2025 roku marketing internetowy to nie tylko pomysły, estetyczne grafiki i zabawne rolki. To przede wszystkim dane. Umiejętność ich zbierania, przetwarzania i wyciągania wniosków. Ale jeśli nie masz jeszcze swojego zbioru danych, bo dopiero zaczynasz — to skorzystaj z danych konkurencji.
Nie chodzi o kopiowanie. Chodzi o uczenie się:
- co działa na ich klientów, bo to widać po reakcjach?
- czego warto unikać, bo widać że budżet się przepala?
- jakie kanały są niedocenione, a ty wogóle o nich nie pomyślałeś/aś?
- jakie treści angażują odbiorców – teksty, grafiki, video, webinary?
- w co inwestuje Twoja konkurencja – SEO, GoogleAds, Social Media, Email Marketing itd?
- czego brakuje na rynku i możesz to dać Ty, bo analiza pomoże Ci złapać inspiracje!
Co warto analizować?
1. Obecność w mediach społecznościowych
Zacznij od sprawdzenia, gdzie Twoja konkurencja jest aktywna: Facebook, Instagram, LinkedIn, TikTok? Zwróć uwagę:
- Z których kanałów social media korzystają?
- Jak często publikują?
- Ilu mają obserwatorów i fanów?
- Jaki charakter mają ich wpisy? Poradniki, sprzedażówka, brandowanie?
- Jakie formaty wykorzystują (grafiki, rolki, live’y)?
- Czy obok działań organicznych spotykasz też ich reklamy płatne w socialach?
- Jak reagują odbiorcy – co lajkują, co komentują?
- Czy i w jaki sposób administratorzy reagują na reakcje odbiorców treści?
🟡 Wskazówka. Komentarze i reakcje odbiorców to skarbnica wiedzy. Przeczytaj je, zobacz, co ludzi rusza, co chwalą, a co krytykują. Przeanalizuj, w których kanałach i kiedy ruch generuje konkurencja. Jeśli liderzy Twojej branży zaorali już na przykład aktywność na Facebooku, to po co się tam pchać?
2. Styl komunikacji i grafika
- Czy marka mówi językiem formalnym, eksperckim, czy raczej luźnym i potocznym?
- Jak wyglądają grafiki? Czy są spójne wizualnie? Czy są robione „na szybko”, czy przemyślane?
- Czy pojawia się ktoś z zespołu – imiennie, z twarzą?
- Kto bierze udział w komunikacji – członkowie zespołu konkurencji czy zewnętrzni „aktorzy”?
- Czy istnieją jakieś trendy, style, sposoby komunikacji zgodne w kilku firmach z Twojej branży?
🟡 Mój tip. Notuj sobie dobre praktyki. Nie kopiuj – zainspiruj się formą, układem, podejściem. Może warto zainwestować kilka stówek na przygotowanie Twojej spójnej z logo i wartościami identyfikacji/grafik do mediów społecznościowych – nie zawsze szablony w canvie to najlepsze rozwiązanie 😉
3. Blogi i artykuły edukacyjne
- Czy konkurencja prowadzi bloga?
- Jakie tematy porusza?
- Jakie słowa kluczowe wykorzystuje?
- Czy treści są przydatne i aktualne?
- Jak często publikowane są artykuły ich blogu?
- Czy treści podzielone są na kategorie lub podkategorie?
- Jak konkurencja wykorzystuje #tagów do uporządkowania treści?
- Czy konkurencja stosuje pod #SEO linkowanie wewnętrzne w tekstach?
- Jak w treściach blogowych zakotwiczone są wezwania do działania – kontekstowe CTA?
🟡 Rekomendacja. Narzędzie Senuto (https://tiny.pl/cqz4m) pokaże Ci, na jakie frazy pozycjonuje się blog konkurencji. Możesz też zobaczyć, które wpisy generują największy ruch. Czy aby w ramach oszczędności w firmie, nie warto zainwestować kilku stówek w narzędzia, które pozwolą Wam obserwować co już zrobiła konkurencja? Finalnie i tak wyjdziesz na plus!
4. Email marketing
Zapisz się do newsletterów konkurencji. Tak, możesz z prywatnego lub fejkowego maila ;). A potem sprawdzaj:
- Jak często wysyłają wiadomości?
- Jakie są tematy? (Krótkie i konkretne czy clickbaitowe?)
- Jakie typy treści dominują: promocyjne, edukacyjne, newsowe?
- Jak się ma komunikacja w email marketingu do social mediów – czy jest to samo?
- Czy w ramach wiadomości masz wbudowane prezentacje PDF do pobrania?
- Jak często z newslettera przenoszą Cię na jakieś interesujące wideo na YouTube lub vimeo?
- Czy dostajesz w mailu atrakcyjne kody rabatowe – tylko dla subskrybentów?
- Jak się ma format, kolory, grafiki do spójności z innymi kanałami marketingowymi?
🟡 Co warto? Po kilku tygodniach zobaczysz schematy działania konkurencji. To świetna baza do planowania własnego systemu wysyłek. Obserwuj, ale równolegle nie czekaj na odpalenie narzędzi do email marketingu / newsletterów w swojej firmie np. przez Getresponse – od dziś zacznij zbierać maile od potencjalnych Klientów!
5. Wideo
Wejdź na YouTube, TikToka lub Reelsy konkurencji. Analizuj w jakiej są kondycji i czy mają efekty swoich działań:
- Jaką mają widownie – zobacz ile jest tam subskrybentów / obserwujących?
- Czy wideo ma dobrą jakość (dźwięk, obraz, montaż)?
- Czy są zaszyte w ich produkcjach video CTA (wezwania do działania)?
- Czy filmy mają po kilkanaście wyświetleń czy kilka tysięcy?
- Jaki temat generuje najwięcej wyświetleń, łapek w górę / serduszek i komentarzy?
🟡 Wskazówka. Nie oceniaj tylko po liczbie wyświetleń. Liczy się też jakość komentarzy i to, czy film realnie coś wnosi. Jeśli nadal uważasz, że produkcja video to nie dla Twojej firmy, bo to dla dużych i bogatych, to pleciesz bzdury. Jeszcze nigdy wejście w video nie było takie tanie!
6. Skąd mają ruch?
Użyj dostępnych narzędzi, chociażby Similarweb (https://tiny.pl/c22m6), żeby wstępnie sprawdzić:
- Ile miesięcznie mają odwiedzin?
- Skąd ten ruch pochodzi (Google, social media, płatne kampanie)?
- Czy mają silne źródła referralowe (np. linki z dużych portali)?
- Pamiętaj, że dla małych firm może być ograniczona ilośc danych, więc wtedy sprawdzaj liderów rynku
- Sprawdź kilkanaście stron, nie podejmuj decyzji na 1 lub 2 przykładach.
To pozwoli Ci zobaczyć, gdzie inwestują najwięcej i czy to działa. Dane nie są mocno precyzyjne, dają pewne trendy i zarys działania konkurencji. Ale jak to mówią na bezrybiu i rak ryba 😉
7. Wartości i odpowiedzialność społeczna
Coraz więcej marek komunikuje się przez wartości. Zobacz:
- Czy na stronie mają zakładkę o misji lub CSR?
- Czy publikują treści o zaangażowaniu społecznym?
- Czy wspierają lokalne inicjatywy, NGO, tematy eko?
🟡 Praktyczny tip. Przejrzyj też media tradycyjne i YouTube – CSR to często temat na „ładny materiał filmowy”. A w Twojej firmie w ogóle dotykacie tematu CSR czy zupełnie leży? Może jednak warto byłoby pokazać ludziom ludzką twarz Twojej firmy lub/i ludzi z którymi pracujesz? To też nie jest temat tylko dla dużych!
Narzędzia, które warto znać:
- Senuto – analiza SEO i widoczności w Google,
- Similarweb – analiza źródeł ruchu i porównanie konkurencji,
- Brand24 – monitoring wzmianek i sentymentu w sieci,
- ChatGPT – szybkie sprawdzenie obecności konkurencji (ale dane weryfikuj samodzielnie).
Jak to wszystko ogarnąć?
Zrób sobie prosty dokument lub arkusz:
- Lista konkurentów,
- Kanały, w których są aktywni,
- Co robią dobrze?
- Co można zrobić lepiej?
- Gdzie Ty możesz wskoczyć i się wyróżnić?
Z takiej bazy masz gotowy fundament pod własną strategię. Własną, ale nie oderwaną od rzeczywistości rynkowej. Taka analiza może być bardzo pomocna dla zaplanowania skutecznych działań w social mediach, Google Ads czy SEO. Ta praca i poświęcony czas – może się długofalowo bardzo opłacać! Zamiast dosypywać kasę do niedziałających kampanii – zatrzymaj się na chwile i postaraj się coś zmienić – poprawić jakość!
Ostatnia rada?
Konkurencja to nie wróg. To nauczyciel. A kiedy cały świat krzyczy „tnij koszty marketingowe!”, bądź mądrzejszy. Zainwestuj nie w kolejne reklamy, tylko w lepsze decyzje.
Obserwuj, analizuj, ucz się i ulepszaj. A potem pokaż, jak to się robi po swojemu.
Masz pytania? Potrzebujesz checklisty albo pomocy jak wykorzystać narzędzia do audytu własnego i konkurencji? Napisz do mnie na info@sukceswinternecie.pl lub skorzystaj z mojej oferty poradników – ebooków, książek, kursów, szkoleń i konsultacji.
A może masz swoje sposoby na analizę branży? Też daj znać. Chętnie zrobię z tego kolejny tekst!








